Pierwsze skojarzenie: to telewizory; wiszące telewizory. Dopiero później pomyślałam, że może to kino? Tak naprawdę ani jedno, ani drugie. Na razie powiedzmy, że to instalacja – prezentowana w czerwcu 2009 w holu londyńskiego Barbicanu, stworzona przy wsparciu szwedzkiego ośrodka kultury. W przestrzeni ograniczonej parawanami (czarno-biała panorama morza) stała ażurowa kolumna. Z niej, jak palmowe liście, łukowato rozchodziło się pięć metalowych pałąków podtrzymujących płachty pięciu ekranów. Na ekranach wyświetlane były filmy Bergmana i o Bergmanie.



Jeśli medium konstytuują równocześnie: treść i forma, to tu mamy do czynienia z medium nowym. Kształt ekranu, pozioma orientacja i osobisty odbiór (mimo miejsca o charakterze publicznie dostępnym) są cechami telewizyjnymi. Z kolei ekrany i wyświetlane na nich filmy nawiązują do medium kinowego. Kształt instalacji, konfrontacyjność, wymuszanie patrzenia face-to-face i odbiór wielu filmów jednocześnie, na stojąco, w ograniczonej quasi-panoramicznym ekranem przestrzeni są natomiast cechami tego specyficznego medium. Medium niepowtarzalnego i nie nazwanego.



Tagi: 2009, Barbican, Bergman, ekran, instalacja, kino, Londyn, sztuka, telewizja